I still feel you when I close my eyes

Ohne dich ist alles ohne sinn-Weil ich ohne dich ein garnichts bin

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

ja już przez to przechodzę :D
Tagi: wpis
26.03.2017 o godz. 10:51

chciałabym takie łóżko, specjalnie w sam raz dla mnie i mojego chłopaka, razem byśmy stworzyli takie gamerskie łóżko :D
Tagi: wpis
25.03.2017 o godz. 08:07

Prawda :D
Tagi: wpis
24.03.2017 o godz. 11:56

Tagi: wpis
23.03.2017 o godz. 13:16
Rozdział II
Na jego awarii Raiden powiedział wymijająco, mówiąc tylko, że to nie było możliwe, aby uzyskać informacje. Szefowie, ta wiadomość nie jest zadowalająca, ale nie otrzymał nagany. Raiden wiedział, że Robal jest w rozmowach z Mephrai i sprawa wydaje się zaczynać przesuwać się od ziemi, ale pożądany rezultat był jeszcze daleko.

Raiden zrobił sobie swój wypad do domu Ady nie uważająć się za kompletną porażką. Po tym wszystkim, doszedł do asystenta głowy «Mephrai». Raiden nie sądził, że Mefistofeles oddzwoni, ale był w stanie go znaleźć, jeśli chciał.

Starając się przywrócić to nie doprowadziło do odniesienia się do niczego takiego, który mógłby pomóc wyjaśnić sytuację i nawiązać dialog. Nie było nawet kompromisów. Raiden nie miał zamiaru zniżać do szantażu, ale najmniejsza wskazówka może pomóc.
Jedyną rzeczą, którą znalazł jako użyteczne - numer telefonu, a tego nie było wolno wykorzystać. W nadzieji na szczęście, Raiden zadzwonił.

Mefisto zgodził się na spotkanie. Czy zastanawiał się, czy on zdecydował, że w przypadku awarii Raiden ponownie pojawiał się w domu Mephrai.

- O co chodzi tym razem? - zapytał sarkastycznie Mefistofeles. - nie byłeś w stanie złamać nowego komputera i masz nadzieję, że powiem ci hasło?

Raiden uśmiechnął się:

- Tym razem przyszedłem z tobą rozmawiać.

Mefistofeles dał mu staranny wygląd:

- Cóż, ja słucham.

- Jestem prawie uzgodniony.

- Jestem szczęśliwy- powiedział spokojnie Mefistofeles.

Raiden pochylił się:

- Nie uważasz, że jest to konieczne, aby przyspieszyć ten proces dla wspólnej sprawy?

- Dlaczego? - Mefistofeles odsunął się. - Sądząc po twoich słowach, kwestia współpracy jest prawie rozwiązana.

- Chcę mieć pewność, że wszystko pójdzie tak jak powinno, - uśmiechnął się znowu Raiden.

- A gdzie ja jestem? - powiedział znudzonym tonem Mefistofeles.

- Możemy współpracować się ze sobą bezpośrednio - oferował Raiden. - jako powiernicy liderów.

Mefistofeles przez jakiś czas patrzył się na niego.

- Zastanawiam się, gdzie Robal znalazł pomocnika, - zachichotał.

Raiden miał odpowiedzieć, ale przerwał:

- Ten asystent. I jego firma nadal odnosi sukcesy?

Raiden zamknął usta, przełykając obraźliwą uwagę. Gdy już Mefistofeles znalazł dalszą odpowiedź, nie pozwalając dojść do słowa:

- Twoja propozycja - to szczyt głupoty, a więc po prostu śmieją się z niego, ale nie zgłoszą tego do wydziału bezpieczeństwa. I radzę przestać próbować dostać Adę. Jeśli, jak mówisz, problem jest prawie rozwiązany, to nie masz się czym martwić.

Raiden chciał się zbuntować, ale Mefistofeles znowu nie pozwolił mu zrobić.

- I że będę wkrótce zacznie wątpić w kompetencje Nieba. I to nie przyczynia się do zawarcia umowy. Do widzenia, Lordzie Raiden.

Mefistofeles wstał i ignorując Raidena, skierował się do wyjścia.
Raiden groźnie skierował się dopiero po nim i nic nie powiedział.

Nie mógł pozostać bezczynnie, ale ciśnienie powinno złagodzić.

Więcej niż w tydzień Raiden nie próbował, opierając się na szefów. Życie to jest to sprawa która znowu zgasła. Robal poszedł ponury, jedzenie nie włamane do pracowników, którzy nie dodają wiele radości.

Raiden szczerze czekał na odpowiedni moment. Gdy napięcie osiągnie limit przełożonych, znów wezwie Mefista.

Ku jego zaskoczeniu, wziął telefon. A nawet nie odłożył słuchawki po pierwszym zdaniu.

- Chcę cię zapytać o spotkanie - powiedział ostrożnie Raiden. - Nieformalne. Gwarantuję całkowite bezpieczeństwo.

- Gdzie? - Mefistofeles zapytał sucho.

- W domu - szepnął Raiden. - Sprawa wzięła nową turę, a ja potrzebuję twojej rady.

Nastąpiła przerwa, a Raiden wstrzymał oddech, mając nadzieję, że Mefistofeles nie złamie rozmowy.

- Zadzwoń pod adres - usłyszał w końcu.

Cudem nie sprężająca ze zdziwieniem, nazwany był Raiden. Gdy rozmowa się skończyła, że ​​przez pewien czas stał, trzymając słuchawkę. Raiden miał nadzieję, że będzie miał szczęście.
Tagi: opowiadanie
22.03.2017 o godz. 11:19

Taki dowcip na dzień dobry
Tagi: wpis
22.03.2017 o godz. 11:18

Kurna jak ja kocham ten serial w którym polubiłam postać Lucyfera jest taki czarujący i zabawny, a jego piosenka którą przesyłam wam link jest przepiękna (Link: https://www.youtube.com/watch?v=a-jlIJoEIMc) :D
21.03.2017 o godz. 12:13

Tagi: i feel sad
20.03.2017 o godz. 11:51

popieram :D
Tagi: wpis
19.03.2017 o godz. 20:43

Cóż to co słodkie ma czasami kolce
18.03.2017 o godz. 10:13

ech...ta bezradność kiedy szukasz praktyk i nagle nie dostajesz się plus zastanawiasz się czy ktoś w końcu przyjmie cię na praktyki
17.03.2017 o godz. 11:53

ech...jest gorzej niż myślałam...oddzwoniłam wszystkie kwiaciarnie i ze wszystkich tylko cztery (no dokładnie to trzy bo przy jednej jest mała szansa ale mam próbować) jest szansa prawdopodobna że się dostanę, masakra normalnie
16.03.2017 o godz. 14:18

ech...wygląda na to że jutro muszę zadzwonić do jakiejkolwiek kwiaciarni (a jest tego czternaście) żeby w końcu gdzieś odbyć te praktyki
15.03.2017 o godz. 18:19


14.03.2017 o godz. 08:31
Rozdział I
Hasło wkradł się dość szybko, że Raiden był bardzo szczęśliwy. Rozczarowało go, że cierpienie właśnie się rozpoczęło. Nieoczekiwany drugi poziom ochrony zażądał nowego hasła, tym razem - grafiki. Raiden zamarł z niedowierzaniem spojrzał na ekran i myśli. To nie jest to co często uciekają się do hakowania komputerów do czynienia z indywidualnych cech poszczególnych systemów.

"Co jedli, chłodny hakerze?" - Uśmiechnął się ponuro, odetchnął i zaczął szturmować systemy.
Już w drugiej próbie Raiden miał zgadywać, że jego wysiłki się nie udały. Ale zaryzykował jeszcze raz, trzymając klucze.

Komputer zabrzęczał i zmienił obraz w oknie dialogowym. Białowłosy mężczyzna spojrzał z bliskiej odległości, pokazując kombinację nieprzyzwoitych palców. Napis pod zdjęciem nadawał szyderczo: "Fuck off".

- Co ty ... - ręką Raidena, gniewnie patrząc na ekranie.

Można wypróbować kilka sztuczek, ale Raiden nie chciał ryzykować. ledwie bossów, wysyłając go tutaj, chciał ogresti kłopotów.
Raiden chciał zostawić szybką notatkę następującej treści jak on został zatrzymany. Na ramieniu czyjaś dłoń leżała, a jego palce wbiły się w skórę znacznie.

Raiden błyskawicznie odwrócił się i zamknął oczy z nieznajomym, jak dwie krople wody podobne do człowieka w fotografii.

- A co zrobisz? - Zapytał.

- Wynoś się stąd - szybko odpowiedział Raiden.

Mężczyzna zachichotał.

- Śmiała decyzja.

Jego ręce nie zostały usunięte.

- Zmusić policję?

Mężczyzna roześmiał się:
- Kuszące oferty.

Raiden dyszał, zdając sobie sprawę, że nie ma prawie nic do stracenia:

- Kim jesteś?

- Każdy, kto monitoruje bezpieczeństwo domu - powiedział mężczyzna wymijająco.

- Imię masz? - Zapytał ostrożnie Raiden.

Mężczyzna wyciągnął ramię, a gdy wstał, odwrócił się do niego, rozglądając się uważnie.

- Jestem nieuzbrojony - powiedział Raiden, na wszelki wypadek.

Pomimo uszkodzenia, to niezwykle złożone.

- Jestem bardziej zainteresowany swoim nazwiskiem.
Raiden, jak mógł, wzruszył ramionami - to nadal utrzymywało się.

- Lord Raiden- powiedział szczerze.

Bodyguard Adrianny może łatwo doprowadzić pomoc do niego, a ponieważ nie było sensu kłamać.

Raiden zastanawiał się, czy może go znokautować i uciekać, i doszedł do wniosku, że miał jakieś szanse. Ale okazja, aby porozmawiać z człowiekiem, wydawała się bardziej skuteczna.

Pytania, które nie zostały jeszcze zapytane Raidenowi, i zastanawiał się, jak włączyć rzekomej rozmowy we właściwym kierunku.

Im dłużej patrzył, tym bardziej rozpoznawalna twarz wydawała ochroniarza. Raiden znał jego pamięć, zrozumienie, w końcu, gdzie mogli go widzieć.
- Nie jesteś oficerem bezpieczeństwa - powiedział cicho. - A ja mam dla ciebie propozycję biznesu.

Mężczyzna zmarszczył brwi i spojrzał szczególnie uważnie.

- Właściwie, to przyszedł na świat - tak prosto jak to możliwe Raiden powiedział.

On naprawdę chciał mu uwierzyć.

- Czy wiesz, nazwisko Pan Złowrogus Robal?

Człowiek ledwo miał zauważalny grymas.

- Ada już skontaktowała się z nim, prawda?

Mężczyzna nic nie odpowiedział. Palce na jego ramieniu zacisnęły się silnie. Teraz skrzywił się już Raiden.
- Można zadzwonić na policję lub do utrzymania mnie szybko Adę - powiedział. - Ale lepiej tego nie robić.

- Każdy, kto przychodzi na świat, nie łamie systemu cudzej.

- Mam identyfikator - Raiden uśmiechnął się lekko. - Chcemy zawrzeć z tobą.

- Pokaż mi - głos był absolutnie nieprzenikniony.

Raiden nieporadnie sięgnął po portfel. Uchwyt na rękę rozluźnił nieznacznie.

Wydechu, licencja Raidena pociągnęła się.

- W swoim zachowaniu nie można powiedzieć, że zajmują wysokie stanowiska - burknął mężczyzna.

Raiden zachichotał.
- Ach, co tam jest. Można sprawdzić certyfikat teraz.

Mężczyzna zaśmiał się:

- Naprawdę myślisz, że akcje nie rzucają cień na swojej firmie?

- Pan Złowrogus Robal może w każdym czasie odwołać mnie. A firma pozostanie.

Man mrużenie:

- I muszę zabrać swoje słowa?

- Pan Złowrogus Robal skontaktuje się - powiedział Raiden - Pan Mefistofeles.
Omal prychnął pogardliwie.

- A co ty tu robisz?

- Przyszedłem z próbną wizytą.

Raidenowi wydawało się, że sam Mefistofeles próbuje powstrzymać się od śmiechu.

- To bardzo niefortunne.

- Będzie to wkrótce się skończy, jeśli pozwolisz mi odejść.

Mefistofeles, ledwie słyszał prychnięcie, miał otwarte palce.

Raiden dyszał prawie na darmo:

- Dziękuję.

Mefistofeles przez kilka minut nie zdjął oczu.

- Wynoś się, gdy masz szansę, - machnął ręką.

Raiden natychmiast opuścił dom. Teraz jednak postanowił sobie pozwolić na trochę swobody. Mała przerwa, Raiden wyjął kartę z portfela i umieścił go na krześle.

Mefistofeles tylko uniósł brew:

- Nie można powiedzieć, że właściciel «Hellfire Enterprise» nazywał siebie?

Raiden spojrzał na niego, zatrzymując się w drzwiach:

- Wezwij. Ale mów do mnie łatwiejsze.

Nie czekaj, aż ponownie będzie złapany, Raiden szybko opuścił dom.
Tagi: opowiadanie
13.03.2017 o godz. 09:00

ech...mam dość pewnej koleżanki, na fejsie znów przywaliła się o moje zdjęcie profilowe, no sorka, ja nie przywalam się o jej profilowe, a ona przywala się o to, kurna...wolę ją olać i tak za świetnie to się nie dogadywałyśmy, ona interesuje się kosmetykami i dziewczęcymi sprawami, ja interesuje się anime, mangą, grami komputerowymi i konsolowymi i blogiem, więc nadajemy na zupełnie innych falach (od dawna tak było)
Tagi: wpis
13.03.2017 o godz. 08:58

taa...te osoby których znam z gimnazjum, nic się w ogóle nie zmienili, wczoraj byłam w autobusie i spotkałam tam osoby które mi dokuczały, oni standardowo przezywali mnie tak jak z Gimnazjum i gadali o mnie nieprawdę i wyszli/weszli z autobusu ze swoim głupkowatym śmiechem na ustach, ale dobrze że przynajmniej tych debili (bo nie mogę inaczej nazwać) olałam
12.03.2017 o godz. 09:05

wczoraj z moim chłopakiem telefonicznie miałam straszną wymianę zdań na temat pewnego anime
Tagi: wpis
11.03.2017 o godz. 09:41

Won't you fly?
Don't let life's loves pass you by
You will die.
Who-o-o-oo-o-o-o-oooa,
This is the end of the
Line!
Don't let love lives pass you by
Stay alive!
Who-o-o-o-o-oa,
This is the end of the line.
~Mohair-End Of The Line (Link: https://www.youtube.com/watch?v=gQc-3ge0PMc)
P.S. ech...dzisiaj jestem po prostu załamana, ale dobrze że mój chłopak dał mi misia, przynajmniej mam się do kogo przytulić i się wypłakać
10.03.2017 o godz. 13:18

I'm Happy :D
Tagi: wpis
09.03.2017 o godz. 08:59
Hikiraji
I still feel you when I close my eyes
Skąd: Kamazene, Earthrealm
O mnie: Jestem Słodką dziewczyną która jest zwariowana w pozytywnym znaczeniu, mam wojowniczy charakter i bardzo jestem zakochana w swoim chłopaku, jestem Otaku-gamerem, słucham: Vocaloidów, Rocka, Metalu i muzyki japońskiej gram w: Mortal Kombat, Animamundi Dark Alchemist, osu, Project Diva i Tokimeki Memorial, moje ulubione anime to: Yuri on ice, No Game No Life i Hagure Yuusha no Estetica.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 17 dni 7 godzin 21 minut
  • Napisanych notek: 733
  • Komentował: 275 razy
  • Zebranych komentarzy: 124
  • Ostatni wpis: 26.03.17, 10:51
  • Wpis średnio co: 1 minutę
  • Profil odwiedzono: 587180 razy
  • Ilość avatarów: 35
  • Ilość zdjęć: 325
  • Ilość filmów: 14
  • Ilość logowań: 740
  • Ostatnie logowanie: 26.03.17, 11:18
  • Ostatnio odwiedzili: malgorzata-korzuch, Mysz, Azilek, hungryeyes, Ropuszka97, tomi89, koma24, Epos-Chorzow, rosier
sekcja użytkownika
Raiden - Mortal Kombat